Lista wpisów
Wyprawy Wędkarskie badania rynku
Konrad Redel

Utwórz swoją wizytówkę
sobota, 02 sierpnia 2008

Niestety jak zwykle ostatnio zawalenie pracą (no tak, żeby tylko ostatnio), sprawiło, że jak już mnie Hanula zdekonspirowała, nigdzie nie pojechałem. Też trochę z tego powodu pewnie, słysząc że nikomu z Warszawy nie chce się tłuc na Giełdę, też trochę poskutkowało że zacząłem się chyba czuć, czy człowiek nie za stary już na takie imprezy. Tak czy siak, nareszcie kilka minut wolnego, aby dokończyć

Pierwszy dzień festiwalu KROPKA 2008

II Festiwal Piosenki Turystycznej KROPKA 2008 - Głuchołazy

Dokańczając dzień pierwszy festiwalu, zagrał jeszcze zespół o nazwie "40 Synów i 30 Wnuków Jeżdżących na 70 Oślętach" - trochę współczuję konferansjerom którzy by starali się wypowiedzieć tą nazwę bez zerkania na jakaś ściągawkę;) Apolinary POlek no i dwie gwiazdy tego gatunku, czyli Robert Kasprzycki i zespołu którego bardzo brakowało nam w zeszłym roku, czyli Słodki Całus Od Buby, który wystąpił bez Bez Jacka (co podkreślam z uwagi, że kilka osób się mnie o to pytało):

No i oczywiście zdjęcie w znanym geście panów ze Słodkiego Całusa Od Buby, wykonujących piosenkę "Nie ma rzeczy niemożliwych":

Słodki Całus Od Buby - Kropka 2008 - Głuchołazy

Tak lekko abstrahując od festiwalu KROPKA, ale pozostając przy utworze Równoległe Słodkiego Całusa Od Buby. Parę miesięcy temu to było, jak ktoś podesłał mi filmik na YouTube, z zarejestrowanym grajkiem ulicznym, wykonującym ten właśnie utwór w przejściu podziemnym pod peronami stacji Sopot, szczerze mówiąc nieźle się uśmiałem, bo trochę nie ta melodia, o wiele uproszczona, wręcz nawet monotonna, trochę tekst też się gdzieś gubił, ale widać że te utwory zaczynają egzystować jakimś własnym życiem, zapewne ku uciesze twórców, że trafiają "pod strzechy":

Przy czym podkreślam, nie wyśmiewam w żaden sposób tej aranżacji, tylko ot u każdego wywołuje lekki uśmiech na twarzy, kto zna oryginalne wykonanie;)

Nieoficjalne śpiewanki w Amorku

Jakoś tak wyszło, że pod koniec dnia koncertów, wylądowałem ze znajomymi w knajpie Amorek, gdzie odbywały się poza estradowe nieoficjalne śpiewanki w knajpce Amorek. W zeszłym roku w poście Głuchołazy i okolice, umieściłem zdjęcie fontanny z amorkiem, przy której jest ona usytuowana. Bardzo sympatyczne miejsce i obsługa, która nie wyganiała nas pomimo, że siedzieliśmy tam do późnej nocy. No i nie mogę tutaj nie wspomnieć, i popromować dwóch autorek blogów, które tam spotkałem, które prowadzą bardzo ciekawe blogi o poezji śpiewanej i piosence turystycznej, czyli Ire (na ktorej blogu już wisi zaproszenie na Śpiewanki Turystyczne w Muszynie) i Lilinka. i jako uzupełnienie tego wszystkiego, zachęcam do lektury relacji festiwalowej z punku widzenia wolontariuszki.
Jeszcze może jedna rzecz która mnie urzekła w Kawiarni Amorek w Głuchołazach, to stare radio, zawieszone na zewnątrz lokalu, robiące za głośnik i porośnięte pnączem, co akurat do tego rodzaju piosenek stanowiło piękny i nieplanowany element scenografii:

Głuchołazy - radio w zielonych pnączach przed kawiarnią Amorek

Ciąg dalszy nastąpi...
Polecane linki w temacie:
Festiwal Kropka - oficjalna strona festiwalu
40 Synów i 30 Wnuków Jeżdżących na 70 Oślętach strona zespołu
Apolinary POlek
Robert Kasprzycki
Słodki Całus Od Buby