Lista wpisów
Wyprawy Wędkarskie badania rynku
Konrad Redel

Utwórz swoją wizytówkę
Blog > Komentarze do wpisu

Festiwal KROPKA 2008 - Głuchołazy cz.1

II Festiwal Piosenki Turystycznej KROPKA 2008 - Głuchołazy

W zeszłym roku już pisałem o tym festiwalu i szczerze sie ucieszyłem, że na pierwszej edycji Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Turystycznej KROPKA się nie zakończyło, to jeszcze w tym roku moim zdaniem wypadł on znacznie lepiej. Po pierwsze, jako że niestety w tym roku jechałem sam z Warszawy, wylądowałem w Głuchołazach już w piątek o 8 rano, to już od stacji kolejowej droga do miejsca gdzie odbywała się KROPKA, była świetnie oznakowana, dla tych którzy przybyli na nią pierwszy raz czy to pociągiem czy pekaesem. Druga istotna sprawa, to że wycofano się formuły festynu - cóż przyznam że w zeszłym roku strasznie koły w oczy przeróżne poustawiane na tyłach dmuchańce w pastelowych barwach, co może odbyło się na mniejszej frekwencji kuracjuszy z okolicznych sanatoriów i innej przypadkowej miejscowej publiczności, ale znając jaki festynowy kurs przybrały Bieszczadzkie Anioły, dobrze że przy tego rodzaju imprezach nie obiera się tej właśnie drogi.
Jako że dzień był młody, postanowiłem wpierw pozbyć się namiotu i kilku cięższych rzeczy z plecaka, więc udałem się w miejsce gdzie odbywa się KROPKA, w muszli koncertowej na stoku w Parku Zdrojowym, aby odnaleźć i rozbić się na polu namiotowym. I w tym miejscu popełniłem pierwsze fopa, gdyż nie poznałem tam kręcącej się Lilinki (na swe usprawiedliwienie powiem, że jak ktoś kogoś nie poznaje, ponoć to zapowiedź bogactwa - niestety ja jakoś nigdy tego w portfelu nie miałem możliwości odczuć). Namiot oczywiście dostał numerek 1, jako że rozbity pierwszy, lecz jak widać jest to dość stary i archaiczny sprzęt, więc bez zastanawiania go zostawiłem na polu:

Głuchołazy - pole namiotowe festiwalu KROPKA
Głuchołazy - pole namiotowe festiwalu KROPKA

W oczekiwaniu na znajomych, którzy dopiero późnym popołudniem mieli dobić z Wrocławia, troszkę poszwędałem się po górach oraz po samym mieście - z czego zdjęcia wrzucę w terminie późniejszym. W sumie śmieszna sprawa, bo w zeszłym roku w czasie koncertu, zostałem zagadnięty przez prowadzącego konferansjerkę Bartka Zgorzelskiego, który zwrócił uwagę na stary i poczciwy plecak, który swego czasu był marzeniem każdego, mowa oczywiście o plecaku Skagen, i w tym roku sytuacja powtórzyła się po mym przybyciu z rana, w miłej knajpie Amorek. Samo pole namiotowe ma swój klimacik, ponieważ jest to polanka, z dala od asfaltu, z jednej strony otoczona dwoma ruinami, pierwszy jak widać pewnie był jednym z domów zdrojowych:

Głuchołazy - opuszczony dom zdrojowy
Głuchołazy - opuszczony dom zdrojowy

Druga ruina jest już w takim stanie, że trudno ocenić czym w przeszłości mogła być:

Głuchołazy Zdrój - ruina
Głuchołazy Zdrój - ruina

Dzień pierwszy OFPT KROPKA 2008 - Na Bani

Zgodnie z zapowiedziami, tego wieczoru miała być inna kolejność i zespół Na Bani miał wystąpić jako trzeci.Niestety okazało się że z przyczyn obiektywnych, musiał on zostać zmieniony (cóż tutaj się nie czepiam, bo w drodze powrotnej to właśnie sprzed mojego pociągu skradziono trakcję kolejową), przez co lubiany zespół Na Bani wystąpił jako pierwszy, ku rozpaczy znajomych, którzy podobnie jak ja, uwielbiają teksty Toma Borkowskiego i licząc że jednak na ich występ uda im się zdążyć.

Grupa Na Bani - festiwal KROPKA 2008 - Głuchołazy

Zgodnie z obietnicą dwa fragmenty ich występu, skręcone na prędce, pierwszy utworek bardziej w klimacie szantowym, choć wszystkim zespół kojarzy sie bardziej z klimatami beskidzkimi, szczególnie miłośnikom Beskidu Niskiego, ale w końcu zespół pochodzi z Trójmiasta:

I drugi utwór Wędrujemy, znany z ich najnowszej i jedynej płyty (tylko proszę nie pisać w komentarzach, że jakość kiepska - bo od tego są oryginalne płyty, a płyta Na Bani - Ponad Poziomem Morza, jest dostępna za jedyne 25zł), w dodatku akurat podczas występu Na Bani, słychać że akustycy mocno eksperymentowali niestety:

Jako kolejny wystąpił zespół Za Mało Piwa:

Grupa Za Mało Piwa - festiwal KROPKA 2008 - Głuchołazy

A ponieważ blog jakoś dziwnie się zrobił tematyczny, to dla spragnionych tego rodzaju klimatów informacja, że za tydzień (w zasadzie miej już nawet pozostało), giełda Piosenki Turystycznej w Szklarskiej Porębie w Bazie pod Ponurą Małpą, zaś tydzień później w Muszynie Złockie - już 8 Śpiewanki Turystyczne. Właśnie toczę sam ze sobą bój, czy chce mi się wybrać na którąś z imprez, jeśli znów z Warszawy będę sam ruszał.
Jak zwykle w biegu, pomiędzy pracą a pracą, ale ciąg dalszy nastąpi wkrótce.
Polecane linki:
Festiwal Kropka - oficjalna strona festiwalu
Na Bani - niestety zespół nie posiada swojej strony, ale można o nim poczytać na stronie projektu "W górach jest wszystko co kocham"
Za Mało Piwa - strona zespołu

niedziela, 27 lipca 2008, konread

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
warszawa78
2008/07/27 11:14:27
Ale tych zrujnowanych domów to naprawdę szkoda, bo to kawał fajnej architektury...
-
2008/07/27 12:01:15
Tory ukradli??? Jak to mozliwe? Na co komu te tory?
Fajny reportaz zrobiles, pozdrawiam:)
-
kasiak74
2008/07/27 13:19:16
swego czasu w Głuchołazach funkcjonowało bardzo prężne środowisko harcersko-turystyczne, ciekawe, ilu z nich działa teraz przy organizacji podobnych imprez;) a imprezy (kurcze!) ciągle daleko ode mnie i jeszcze bardziej nie po drodze...
-
lavinka
2008/07/27 13:40:00
Tory poszły na złom....
Podobają mi się te zrujnowane budynki. Namiot też... te iglooki to już nie to samo :) Ostatnio nawet nazwy im zmieniają... na "Maniot"

lapsus-lazuli.blogspot.com/2008/07/maniot-dla-maniakow.html
-
konread
2008/07/27 13:58:37
Torów proszę Państwa nie ukradli, ale linię trakcyjną pod napięciem bagatela 3300 volt!!! Co generalnie doprowadziło do kompletnego paraliżu na trasie Wrocław - Opole

warszawa78 - w zeszłym roku opisywałem więcej głuchołazkich ruinek, niestety powodzie i upadek Funduszy Wczasów Pracowniczych bardzo się odbił na tym miasteczku

kasiak74 - Imprezy teraz praktycznie co tydzień w tym klimacie, nic tylko się w góry przenieść;) A swoją drogą opodal Ciebie był Nocnik na zamku w Łęczycy;)

lavinka - W Głuchołazach z aparatem Lavinko byłabyś we swoim żywiole;) No cóż, człowiek uczy się caluśkie życie mogę być zatem i posiadaczem Maniotu:))) Przynajmniej z nim problemu nie mam, rozbijam, zostawiam bez opieki i nie przejmuję sie tym że go ktoś może sobie przywłaszczyć, co może y mnie zmotywowało do zakupienia czegoś porządniejszego - ma oj już 18 lat, więc jest to Maniot Pełmoletmi;)
-
2008/07/27 20:24:53
Oznakowanie na miejsce festiwalu takie świetne, bo sama w tym łapki maczałam ;P
Najgorzej było znakować drogę od pkp.... 4 km. Zauważyłam, że w tamtych rejonach większość dworców pkp znajduje się z dala od miasta (za przykład podam miejscowość Paczków, Kamieniec Ząbkowicki, a teraz także Głuchołazy) ;)

A co do "niepoznania", to równie dobrzej a mogę powiedzieć, że nie poznałam Ciebie. Choć fakt, że zdjęć nie widziałam :) Ale dobrze, że przyjechała Ire. Przynajmniej nie mijaliśmy się przez całą Kropkę, a tylko przez jeden dzień ;)

My właśnie z Rafałem ustaliliśmy, że na Muszynę nie jedziemy. Finansowo nie wyrobimy. Ale co roku jeździmy, więc ten jeden raz można odpuścić...

Za to na Bieszczadzkie jedziemy (tam udzielamy się już organizacyjnie). Trochę mnie zdziwiło Twoje stwierdzenie, że na Bieszczadzkich czuć atmosferę festynową. Fakt, że impreza robi się coraz bardziej komercyjna, ale tego nie można uniknąć, jeśli przyjeżdża coraz więcej ludzi... Większość oczywiście dla SDMu i głównie na niego czekając (niekoniecznie licząć się z innymi artystami), co niekoniecznie rozumiem, bo żadna frajda mieć klapki na oczach i tylko SDM i SDM i nic więcej...

Pozdrawiam :)
Lilinka

Ps. Zdjęcia właśnie się wrzucają, relacja niebawem się napisze :) Tak więc linki podrzucę Ci już wkrótce! :)
-
2008/07/27 20:53:05
Widać, że festiwal bardzo udany :))
Muszę jednak to napisać: Swego czasu, a dawno to było, byłam na podobnym festiwalu, na którym wystąpił min. zespół "Pod budą". Tego wieczoru zespół nie był w najlepszej formie i repertuar, jaki wykonal, nie bardzo spodobał się. Pamiętam jak wtedy widownia gwizdała i krzyczała - do b u d y, do b u d y ..... Od tego czasu jestem uczulona na (nie) 'oryginalne' nazwy zespołów, które w moim odczuciu już starcie mają dalszą klasyfikację.
-
2008/07/27 21:00:25
Byłam kiedyś w Guchałazach, ale juz niewiele pamiętam, widać że ten festiwal to swojskie klimaty, takie lubię. Pozdrowinka.
-
2008/07/27 22:37:42
Konrad!
Co mam pisać, jak w sumie prawie mnie tam nie było? A zdjęć zupełnie nie robiłam, bo nie wzięliśmy baterii i jakoś nie udało się kupić. No ale odsyłam do Ciebie i Lilinki! :)
Na śpiewanki do Muszyny nie jadę solidarnie z Lilinką i resztą, więc do zobaczenia w Biesach!
-
hanula1950
2008/07/28 12:45:50
Fajnie, ze ciut czasu znalazłes i jest relacja. Czekam na cd i bardzo żałuję, że do Szklarskiej nie mogę pojechać. Tobie wspaniałych wrażeń życzę.
Cieszę się, że ,,Vetlinę" odnalazłam. Wkrótce się wybiorę.
-
2008/07/28 15:32:51
Zdjęcia Kropkowe już są :)
Zapraszam do galerii:

picasaweb.google.com/lilijan.ka

Pozdrawiam! :)
-
konread
2008/07/28 21:54:27
lilin-ka - droga była świetnie oznakowana - wyrazy uznania:) Istotnie w zeszłym roku byłem w Paczkowie i chyba ze względu na dużą odległość od miasta dworzec został zamknięty, ale w Głuchołazach dziwię się, że nie reanimują stacji przy dworcu PKS.

Co do Bieszczadzkich Aniołów - bardziej mi chodzi oczywiście o koncert główny i właśnie chyba mi czytasz w myślach, o zachowanie sie także "fanów" SDM, którzy coś mi się zdaje, że wyrządzili swym zachowaniem krzywdę Myszkowskiemu, ponieważ pewnie aż strach z tego powodu zaprosić SDM na jakiś festiwal, gdzie występują także inne zespoły. No ale nie będę rozwijał tej dyskusji, może kiedyś przy okazji pogadamy...

Dzięki za zdjęcia i pozdrawiam serdecznie:)
-
konread
2008/07/28 22:04:56
ire-w - Pamiętam że krótko byliście, ale nawet tak chwilowa wizyta mogła zaowocować zdjęciami;) Do Muszyny też nie wiem jeszcze czy pojadę a z Biesami jeszcze trochę powalczę.

aga0023 - Wiesz zazwyczaj zespoły posiadają takie nazwy, często bardzo dwuznaczne, w czym mistrzostwo osiągnął zespół tak łagodny a o nazwie Zgórmysyny z tego gatunku, ale nigdy z tego powodu raczej takich przykrych zdarzeń nie mieli.

kasiar74 - wystarczy trochę stron pośledzić, wbrew pozorom sporo jest właśnie imprez w tym klimacie:)

hanula1950 - ten lokal masz prawie pod blokiem;) niestety nie jestem w stanie niczego więcej o nim powiedzieć w tej "Wetlinie" byłem jedynie raz i to kilkanaście lat temu - ale sprawdzić można, więc czekam na relację:)
-
2008/07/29 00:31:53
No właśnie wiem, że zespoły o takim klimacie udziwaczniają swoje nazwy i naprawde nie potrafię zrozumieć, dlaczego. Czyżby było to silenie się na oryginalność? Bo osobiście oryginalności w tym nie zauważam, ale pogadać sobie mogę. Prawda?
-
hanula1950
2008/07/29 20:21:32
Byłam dziś w Vetlinie w środku - całkiem fajne wnętrze. Koncerty są, ale w wakacje przerwa, będą od 4 września. Są darmowe, po 5 i po 10 zł. Jedzonka duży wybór, piwo po 7zł, duży wybór wina i wódeczek.
-
hanula1950
2008/07/31 05:44:47
Plany mojej córce się zmieniły. Na działce będę dopiero od poniedziałku.Już nie chciałam Ci głowy zawracać.
Udanego pobytu w Szklarskiej. Podróży bez przygód z trakcją.
Buziaki. Baw się dobrze.
-
2008/07/31 09:21:07
Moja relacja z Kropki wreszcie dojrzała. Już jest :) Trochę z innej perspektywy, bo wolontariusza ;)

Pozdrawiam
-
gertruda-iza
2008/07/31 10:18:51
Przeczytane,wysłuchane,obejrzane

Pozdrawiam :)
-
2008/08/01 00:50:27
Konread, jeśli będziesz jechał autobusem, to będziesz przejeżdżał tuż obok mnie :)
-
hanula1950
2008/08/01 12:49:03
Ponieważ nie wyjechałeś to może nowa notkę tzn. cd skrobniesz. Co Ty na to?
-
Gość: Jest Radosc, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/02 11:23:13
Kiedy czytam Pańskie wpisy o piosence turystycznej (którą naprawdę lubię), to żałuję, że nie uczestniczę w festiwalch, przeglądach, koncertach. Że tak mało się nimi interesuję, że tylko czasem ściągnę sobie jakieś legalne mp3, dostanę jakąś płytę, albo odłsucham sobie youtube'a.

Pozdrawiam gorąco
Królowa Śniegu
-
konread
2008/08/03 13:02:55
aga0023 - w zasadzie te zespoły nie maja "niezdrowego parcia na sukces" więc ich nazwy z pewnością nie są tym Agatko spowodowane. Raczej skojarzeniami, turystyka - góry - wieczór przy kufelku piwa;) No niestety plany sie zmieniły, wiec ani autobusem ani pociągiem jechać nie będę, praca mnie dopadła:(

lilin-ka - w następnym poście polecam Twoją relację, jako "spojrzenie na imprezę okiem wolontariuszki";)
-
lixen
2011/10/27 10:46:49
Świetne zapraszam do mnie... Amatorska fotografia cyfrowa
-
Gość: szamac, *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2012/10/02 16:03:35
Bardzo ciekawe spojrzenie na swiat :)
-
Gość: SCSK, *.play-internet.pl
2015/02/08 13:22:57
O takich festiwalach jakoś się nie słyszy. Nie przepadam za tego typu imprezami, ale dobrze jest chociaż raz przekonać się, jak wyglądają w takich fajnych miejscach.