|
Wyprawy Wędkarskie badania rynku Konrad Redel ![]() Utwórz swoją wizytówkę |
Blog > Komentarze do wpisu
Chatka - Niemcowa czy Trześniowy Groń?W przerwie pomiędzy pracą a pracą, znów powracam myślami w góry, by wpierw wyjaśnić nazwę miejsca, które powszechnie jest znane jako Chatka na Niemcowej, lecz nad wejściem do niej wita nas napis "Chatka pod Niemcową", lecz aby nie było zbyt łatwo, to nie jest Niemowa, lecz Trześniowy Groń. Kłopot z nawą pojawił się wtedy, gdy Chatka na Niemcowej z stała się chatką studencką krakowskiej politechniki (potem została przekształcona na obiekt prywatny), co oczywiście wiązało się ze zmianami wpisów w księgach wieczystych, wtedy się okazało, że ziemia ta, według urzędowych map, nie jest położona na Niemcowej, na której pozostały jedynie ślady po starych zabudowaniach wsi (konkretnie po czterech chałupach), a na opodal położonym Trześniowym Groniu. Jednak ponieważ nazwa przylgnęła do tego miejsca i jego historii, a w dodatku nazwa Niemcowa jest co by nie mówić łatwiejsza do zapamiętania niż Trześniowy Groń, przechrzczono nazwę z "Chatki na Niemcowej" na "Chatkę pod Niemcową", która jest położona o kilkadziesiąt metrów niżej, niż to wskazują mapy, Niemcowa jest położona 1002 m npm, zaś sama chatka - ok 960 metrów npm. ![]() ![]() Oczywiście jeśli góry i schronisko, to w deszczową pogodę płynie rzeką gorąca herbata (ale także oczywiście inne płyny), jak w piosence "We wtorek w schronisku po sezonie" lub w piosence "Kipiatok" znanej także jako "U Pana Boga za piecem" zespołu Słodki Całus Od Buby: U Pana Boga za piecem, jak to za piecemCo prawda, brak na Niemcowej elektrycznych grzejników, a położona jest w Beskidzie Sądeckim a nie w Bieszczadach, lecz suchej pogody wypatrywaliśmy także z nadzieją, gitar kilka się znalazło, zaś kiedy ujrzałem ten obrazek w kuchni właśnie baterii kubków gotowych do użycia nie dziwne że krzyknąłem Kipiatok!;): ![]() Obie chatki, wchodzące w skład Chatki na Niemcowej mają sporo pokoi, a każdy z nich ma swoją nazwę, między innymi jest Bawialnia, Sexroom (który został przemianowany na Pokój Papieski), Stajenka czy Alkierz. A tak wygląda ten ostatni, w którym spaliśmy: ![]() ![]() Wracając jeszcze do nazewnictwa położonego niedaleko szczytu ze schroniskiem - Przechyba, też widać dziwną tendencję, otóż kierunkowskazy turystyczne prowadzące z Piwnicznej i Rytra, wskazują nam Przechybę, lecz już z Jaworek i Szczawnicy, czyli z drugiej strony pasma Radziejowej, napisy na kierunkowskazach mówią o Prehybie - obie nazwy Przechyba i Prehyba są poprawne, a pojawiają się w zależności z której strony chcemy się na nią wdrapać - to taka ciekawostka na koniec. wtorek, 10 czerwca 2008, konread
TrackBack
Komentarze
2008/06/10 20:14:56
Kapitalnie!
Taki piec miała moja babcia z identycznym ogromniastym czajnikiem. Miłego wieczoru. 2008/06/10 23:40:31
Z Jaworek mam bardzo fajne zdjęcie sprzed bodajże 5 lat. Zeszliśmy wtedy z Wąwozu Homole właśnie do tej miejscowości i w trakcie czekania na bus do Szczawnicy postanowiliśmy rozejrzeć się po miejscowości. Natrafiłem wówczas na najbardziej chyba oryginalną placówkę pocztową w Polsce. Za płotem stała przyczepa kempingowa, na niej dumnie wisiała tabliczka urzędowa z napisem : "Urząd Pocztowy Szczawnica - Jaworki" (o ile dobrze pamiętam). Na zewnątrz wisiał także cennik opłat :) Dwa lata później przemierzając identyczną trasę chciałem znów "odwiedzić" pocztę, ale miałem mało czasu i "na szybko" jej nie znalazłem :)
2008/06/11 00:43:16
kilka lat temu spałam w takim starym drewnianym i niezwykle klimatycznym schronisku w Jeleniej Górze - te zdjęcia narobiły mi ochoty na podobną wyprawę;)
Gość: Jest Radosc, abww201.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/06/12 21:04:20
1002?To idąc z młodzieżą, muszę wziąć przewodnika. Ale i tak jest radość!
Dziękuję za wuzytę na mym bloogu! 2008/06/13 11:11:04
Ła! Ale ta kuchnia to niezła jest :) Przy okazji, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :)
2008/06/13 20:44:17
Lavinko jestem szczerze zaskoczony - dziękuję ślicznie za życzenia:) Choć w tym wieku już powoli obchodzenia się nich unika;)
Jest Radosc - prawdę mówiąc obozy też prowadziłem kiedyś, ale to było prawie 20 lat temu, wtedy takich przepisów nie było, ale rozumiem że to względy bezpieczeństwa, a psełdo przewodników jak i innych fachowców w naszym kraju pełno, więc lepiej chuchać na zimne;) kasiak74 - to trzeba pakować plecak i ruszać;) Agata744 - Beskid Niski to także moje ulubione góry, ale chatka w Zyndranowej chyba jeszcze istnieje? raz79 - w Jaworkach przy okazji pobytu na Niemcowej byłem, choć przyznam, że urzędu pocztowego nie szukałem i nie wiem czy nadal jest jak opisujesz. Ale i do Jaworek z czasem dopostuję - o cierpliwość jeno Waści proszę;) hanula1950 - mi również milo będzie poznać, w szczególności że mi głupio że w zeszłym roku na spotkanie nie dotarłem:) 2008/06/13 23:21:19
To ja rok temu spałem w drugiej chatce w pomieszczeniu na prawo od wejścia (na lewo była kuchnia, niewykluczone że ta z kubkami, a za nią pomieszczenie typu Lotnisko... jakkolwiek tu się nazywa).
A chatka w Zyndranowej istnieje, choć z jej działalnością w ostatnich kilku latach różnie bywało... ale mam nadzieję że to już minęło. W maju wyglądała tak: picasaweb.google.co.uk/meteor2017/TrasaTrzeciaBN2008Vol1/photo#5200336493246905602 2008/06/26 19:44:05
No kubków jak dla całej armii :):)
Chatka zdecydowanie ma swój urok :) 2008/07/14 00:14:33
meteor2017 - dzięki za informację, biorąc pod uwagę, że Beskid Niski jest ubogi w zaplecze turystyczne, to byłaby wielka strata, a i z tego co pamiętam to miejsce też miało swój klimacik:)
lilin-ka - zdjęcia wszystkiego oczywiście nie oddają;)
Gość: Natalia, fhost-33.mtm-info.pl
2008/09/15 16:13:54
Właśnie wróciłam stamtąd. Jestem oczarowana:) Pozdrawiam
Gość: Monio, 91.200.92.4*
2008/10/02 17:47:07
byłem, widziałem, podziwiam i mam nadzieję niedługo znów tam wracam ;]
Gość: Tomek, kghm-113.lubin.dialog.net.pl
2008/11/21 08:29:36
Hmm... z tego co ja pamiętam, to - przede wszystkim nie chatka Politechniki Krakowskiej a krakowskiego Almaturu (dzierżawca/właściciel), prowadzona zasadniczo rzecz biorąc przez SKPG; ta PK to chyba się zaplątała ze względu na dłuuugoletniego szefa Edka który na rzeczonej PK wykładał, a może i wykłada wciąż :) Co do nazwy no to takiej oficjalnej właściwie nie było - nazwa Niemcowa pojawiła się z błędnego nazwania szczytu ponad chatą od przysiółka leżącego trochę dalej w stronę Rytra. Mówiło się po prostu "jedziemy na Niemcową" albo "jedziemy do chaty" i tak ta nazwa zakorzeniła się w świadomości bywalców i rzadko-bywalców że "wyprostować" ten błąd później nie było już w ludzkiej mocy :). Chata administracyjnie należy do przysiółka Kosarzysk (obecnie część Piwnicznej) - Trześniowy Groń (od dzikich czereśni - trześni) i było to jasne od niepamiętnych czasów (adres do korespondencji Trześniowy Groń 5). Ale cóż z tego skoro od zawsze jeździliśmy na Niemcową, a nie na Trześniowy Groń?? ;-)
Pzdr. Tomek BTW - dzisiaj TAM jadę :)
Gość: Joker, gcb18.internetdsl.tpnet.pl
2009/05/18 16:05:33
Miło wiedzieć że Chatka pod Niemcową działa i ma się dobrze :). Nie byłem tam chyba od 2001 roku, w tym roku mam nadzieję, że uda mi się na Niemcową wybrać...
Gość: kasssia00, pub1-80.dora.pl
2009/07/01 13:41:30
hmm.... byłam kilka razy na Niemcowej, co moge powiedzieć, niezapomniane wrażenia. KAżdemu mogę polecić wycieczke własnie tam. I jestem pewna, ze kto raz tam pójdzie, będzie chciał wracać tam wiele razy. Pozdrawiam :)
|
Cieszę się, że jedziesz do Juraty, to się poznamy.