|
Wyprawy Wędkarskie badania rynku Konrad Redel ![]() Utwórz swoją wizytówkę |
Blog > Komentarze do wpisu
Kłodzko poza szlakami turystycznymiNo i ostatnia część zdjęć z Kłodzka, tym razem miasto ze strony zakamarków poza szlakami turystycznymi. ![]() ![]() ![]() No i oczywiście sam budynek dworca, z niemiło pachnącą poczekalnią i jedynie funkcjonującymi w nim kasami biletowymi: ![]() Jak dworzec główny, to i oczywiście wieża ciśnień, które kiedyś były zawsze budowane przy dworcach, między innymi aby było ciśnienie w wielkich kranach które kiedyś dostarczały wody parowozom: ![]() I to już definitywny koniec czyszczenia dysku ze zdjęć z Kłodzka. A ponieważ koniec taki zahaczający o dziwne stacje kolejowe, coś z jutuba, a konkretnie utwór grupy Słodki Całus Od Buby - Pociągi, "Są pociągi o zmierzchu, jechać nimi to błąd...", z dedykacją wszystkim znajomym, aby wiedzieli, kiedy należy wysiać z pociągu jadącego do nikąd... Ponieważ jakość kiepska, w dodatku ucięty na końcu, postanowiłem władować kilka nagrań troszkę w lepszej jakości, ale to w następnym poście... niedziela, 11 maja 2008, konread
TrackBack
Komentarze
lavinka
2008/05/12 11:57:38
Uwielbiam takie nieprzewodnikowe relacje... dom drewniany przepiękny... a budowla? To jakieś resztki fortyfikacji? Okna wyglądają na strzelnicze....
2008/05/15 15:52:39
Lavinko - cóż relacje relacjami, ale nie ma to, jak na żywo bezprzewodnikowo się poszwędać, co nie raz już udowodniłaś, że także jesteś takich wypadów orędowniczką;)
Sam obiekt jest położony z jednej przy samych torach, zaś z drugiej jest jezdnia, wielce prawdopodobne, że pełnił on funkcję również fortyfikacyjną - w tym mieście jest sporo takich dziwnych budowli, lecz okna są zbyt duże jak na strzelnicze, domyślam się, że może były na nich instalowane jakieś "rynny" przez które załadowywano wagony w ten sposób zsuwając bezpośrednio jakiś towar na wagony. W każdym razie wygląda to coś ciekawie. 2008/05/17 22:04:21
Zawsze uważam, że jeśli ktoś chce naprawdę poznać jakieś miasto, powinien wyrzucić przewodnik i zapomnieć z niego listę "obowiązkowych zabytków", zatopić się w cześć miasta, która nie jest w nich opisywana, lecz musi ona być stara, z murami domów i kamienic, które co najmniej przez wiek były świadkami życia ich mieszkańców, poczuć to co potrafią one nam przekazać, jak żyli, ich radości i smutki, z czasów lepszych i gorszych - usłyszymy to wszystko o ile potrafimy czuć... Wyrusz tam gdzie nie zapuszczają się krzykliwe grupy turystów, brak zgiełku ułatwia to zadanie.
Nic dodać, nic ująć, zgadzam się w 100%. Kiedyś sam pisałem na ten temat w podobnym duchu: warszawa78.blox.pl/2008/04/Targowek-kawalek-rzeczywistosci.html 2008/05/28 13:31:42
warszawa78 - miło poznać osobę, która ma podobne podejście do poznawania różnych i tylko z pozoru mało ciekawych miejsc... ;)
|