Lista wpisów
Wyprawy Wędkarskie badania rynku
Konrad Redel

Utwórz swoją wizytówkę
Blog > Komentarze do wpisu

Kłodzko poza szlakami turystycznymi

No i ostatnia część zdjęć z Kłodzka, tym razem miasto ze strony zakamarków poza szlakami turystycznymi.
Zawsze uważam, że jeśli ktoś chce naprawdę poznać jakieś miasto, powinien wyrzucić przewodnik i zapomnieć z niego listę "obowiązkowych zabytków", zatopić się w cześć miasta, która nie jest w nich opisywana, lecz musi ona być stara, z murami domów i kamienic, które co najmniej przez wiek były świadkami życia ich mieszkańców, poczuć to co potrafią one nam przekazać, jak żyli, ich radości i smutki, z czasów lepszych i gorszych - usłyszymy to wszystko o ile potrafimy czuć... Wyrusz tam gdzie nie zapuszczają się krzykliwe grupy turystów, brak zgiełku ułatwia to zadanie. Jeśli nie byłeś w Warszawie na Pradze, w Krakowie na Kazimierzu czy w Gdańsku w Nowym Porcie itd. - nie mów że poznałeś te miasta... Prawie każde miasto posiada takie miejsca, gdzie czas się zatrzymał, a gdyby ktoś pokusił się na kręcenia filmu, którego akcja by miała się toczyć na początku XX wieku a nawet w XIX-tym, właściwie po usunięciu z\ tych ulic samochodów, scenograf nie miałby tam wiele do roboty. Lecz jeśli chcesz jeszcze lepiej poznać dane miasto, idąc uliczkami tych walących się, starych i zaniedbanych dzielnic, odnajdź najgorzej wyglądająca spelunę, piwiarnię, wejdź do niej, zamów piwo. Jeśli jesteś dobrym rozmówcą, niezbyt nachalnym, dowiesz się więcej o tym mieście, jego historii, a przede wszystkim o ludziach, którzy tak naprawdę stworzyli i tworzą te miejsca... Jeżeli ktoś czytał książki Marka Nowkowskiego o starej Warszawie, lub widział cykl reportaży "Powidoki Marka Nowakowskiego" - będzie wiedział o co mi chodzi.
Ale powracam do Kłodzka. W tym mieście są dwie stacje kolejowe: Kłodzko-Główne oraz Kłodzko - Miasto. Stacja Kłodzko - Miasto jest położona tuż przy dworcu PKS, lecz nie posiada budynku dworcowego, cała stacja to tylko jeden peron z pawilonikiem mieszczącym kasę biletową. Ponieważ goszcząc w tym mieście, pozostało mi kilka godzin do pociągu, postanowiłem na piechotę dostać się do stacji Kłodzko - Główne, które swą nazwą sugerowało że jest to główny dworzec w tym mieście. I tuta pomylił by się srodze ten, kto sądzi sugerując się nazwą że stacja kolejowa Główna jest główną, po dotarciu okazało się że jest tam stary duży budynek stacyjny, lecz poza kasami wszystko pozamykane, zero gastronomii ani nawet otwartego zwykłego kiosku! Ponieważ czasu było sporo, więc oczywiście spacerek pomiędzy obiema stacjami był na piechotkę, co zaowocowało kilkoma zdjęciami z miejsc właśnie mało turystycznych, lecz klimatycznych. Na początek ładna kamieniczka narożna:

Kłodzko - kamienica narożna
oraz stary dom drewniany, niestety jak zajrzałem do środka w stanie fatalnym - ładniej wyglądał z zewnątrz:
Kłodzko - stary drewniany dom z dużą werandą
A tutaj zagadka, jest to budowla już opodal dworca Kłodzko Główne, wyrastająca przy samych torach kolejowych, lecz jakie było jej przeznaczenie:

Kłodzko - dziwna budowla przy torach

No i oczywiście sam budynek dworca, z niemiło pachnącą poczekalnią i jedynie funkcjonującymi w nim kasami biletowymi:

Budynek dworca kolejowego Kłodzko Główne

Jak dworzec główny, to i oczywiście wieża ciśnień, które kiedyś były zawsze budowane przy dworcach, między innymi aby było ciśnienie w wielkich kranach które kiedyś dostarczały wody parowozom:Dworzec Kłodzko Główne i wieża ciśnień I ciekawostka, wiata - garaż dla taboru kolejowego:

Dworzec Kłodzko Główne i wieża ciśnień

I to już definitywny koniec czyszczenia dysku ze zdjęć z Kłodzka. A ponieważ koniec taki zahaczający o dziwne stacje kolejowe, coś z jutuba, a konkretnie utwór grupy Słodki Całus Od Buby - Pociągi, "Są pociągi o zmierzchu, jechać nimi to błąd...", z dedykacją wszystkim znajomym, aby wiedzieli, kiedy należy wysiać z pociągu jadącego do nikąd...

Ponieważ jakość kiepska, w dodatku ucięty na końcu, postanowiłem władować kilka nagrań troszkę w lepszej jakości, ale to w następnym poście...

niedziela, 11 maja 2008, konread

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/05/12 11:57:38
Uwielbiam takie nieprzewodnikowe relacje... dom drewniany przepiękny... a budowla? To jakieś resztki fortyfikacji? Okna wyglądają na strzelnicze....
-
2008/05/15 15:52:39
Lavinko - cóż relacje relacjami, ale nie ma to, jak na żywo bezprzewodnikowo się poszwędać, co nie raz już udowodniłaś, że także jesteś takich wypadów orędowniczką;)
Sam obiekt jest położony z jednej przy samych torach, zaś z drugiej jest jezdnia, wielce prawdopodobne, że pełnił on funkcję również fortyfikacyjną - w tym mieście jest sporo takich dziwnych budowli, lecz okna są zbyt duże jak na strzelnicze, domyślam się, że może były na nich instalowane jakieś "rynny" przez które załadowywano wagony w ten sposób zsuwając bezpośrednio jakiś towar na wagony. W każdym razie wygląda to coś ciekawie.
-
2008/05/17 22:04:21
Zawsze uważam, że jeśli ktoś chce naprawdę poznać jakieś miasto, powinien wyrzucić przewodnik i zapomnieć z niego listę "obowiązkowych zabytków", zatopić się w cześć miasta, która nie jest w nich opisywana, lecz musi ona być stara, z murami domów i kamienic, które co najmniej przez wiek były świadkami życia ich mieszkańców, poczuć to co potrafią one nam przekazać, jak żyli, ich radości i smutki, z czasów lepszych i gorszych - usłyszymy to wszystko o ile potrafimy czuć... Wyrusz tam gdzie nie zapuszczają się krzykliwe grupy turystów, brak zgiełku ułatwia to zadanie.

Nic dodać, nic ująć, zgadzam się w 100%. Kiedyś sam pisałem na ten temat w podobnym duchu:
warszawa78.blox.pl/2008/04/Targowek-kawalek-rzeczywistosci.html
-
2008/05/28 13:31:42
warszawa78 - miło poznać osobę, która ma podobne podejście do poznawania różnych i tylko z pozoru mało ciekawych miejsc... ;)