|
Wyprawy Wędkarskie badania rynku Konrad Redel ![]() Utwórz swoją wizytówkę |
Blog > Komentarze do wpisu
Twierdza Kłodzko - Labirynt minerskiJak już wspominałem, zwiedzając Twierdzę Kłodzko osobno kupujemy bilet na zwiedzanie Labiryntu, po którym można się przemieszczać jedynie z przewodnikiem, więc trzeba poczekać, aż zbierze sie odpowiednio liczna grupa chętnych. Ów Labirynt to ciąg korytarzy minerskich, którego długość krętych i przecinających się korytarzy odkrytych jest ponad 44 kilometrów, a gdzieś wyczytałem, choć wydaje mi się to już liczbą znacznie zawyżoną, o 100 kilometrach ciągnących się korytarzy. Ten ciąg korytarzy powstał tylko od strony najłagodniejszego stoku na wzgórzu, na którym wzniesiono twierdzę. Ponieważ cały labirynt znajduje się parę metrów pod ziemią, nawet w upalny dzień należy coś przywdziać - wiem co mówię, ponieważ dotarliśmy do twierdzy z plecakami, uprzedzono nas, że z plecakami, nie wpuszczą nas, gdyż są tam bardzo wąskie przejścia, więc je zostawiliśmy, a w pośpiechu także zostawiłem swojego polara, wyruszając na zwiedzanie jedynie w t-shercie - zmarzłem jak diabli. Z przewodnikiem zwiedzane tego labiryntu ciągnie się przez około kilometra, przy czym trzeba zaznaczyć, że wszystkie te korytarze posiadają zamontowane oświetlenie. Niestety przewodnik który nas oprowadzał po tym dziwnym labiryncie, tak nas gnał, że nie była za bardzo czasu na zrobienie zdjęć! Droga wewnątrz Twierdzy Kłodzko labiryntu minerskiego:
![]() Droga po labiryncie ciagnie się siecią zimnych i nieprzyjaznych korytarzy: ![]() Jedna ze sztolni, którymi dostarczać miano materiały wybuchowe na różne poziomy korytarzy: ![]() Przewodnik w pewnym momencie prowadząc turystów przez ten dziwny labirynt, uprzedza, że można przejść się tak zwanym "korytarzem krasnali", a osoby które nie czują się na silach, bo np. cierpią na klaustrofobię lub nie mogą sie schylać poprowadzi inną trasą, cóż jako że kiedyś byłem związany z krasnoludkami z Pomarańczowej Alternatywy, nie mogłem oprzeć sie temu wyzwaniu, lecz przemierzenie odcinka raptem 50 metrowego, który ma wysokość raptem 120 cm. istotne wymaga niezłej kondycji;) Ponoć takich korytarzy jest mnóstwo. A tak w ogóle po co one były zbudowane? Otóż celowo wykopano i wykuto w skale tylko od najłagodniejszego zbocza, a raczej pod nim, z zamiarem że kiedy wróg zaatakuje twierdzę z tej właśnie strony, która jest najłatwiesza, wtedy pod nimi tunele zostaną wysadzone, tym samym armaty i żołnierze zostaną pochłonięci przez ziemię. Pomysł był dobry, ale widać wróg miał lepszy wywiad i kiedy przepuszczał atak na twierdzę, dokonał tego z mniej dostępnej strony. W sumie nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, dzięki temu możemy przespacerować się po tym dość osobliwym miejscu;) niedziela, 10 lutego 2008, konread
TrackBack
|