|
Wyprawy Wędkarskie badania rynku Konrad Redel ![]() Utwórz swoją wizytówkę |
Blog > Komentarze do wpisu
Tawerna Czarna Perła - ostrzeżenieTak już wspominałem, parę tygodni temu spotkała mnie i moich znajomych, niezbyt minie i moich znajomych, dość niesympatyczna rzecz w warszawskiej tawernie Czarna Perła na Kolejowej. Pewnie bym o tym nie pisał, gdyby nie fakt, że w kilku postach zachwalałem to miejsce. Nie będą to też słowa, sklecone na żywo, więc bez złego ładunku emocjonalnego. Otóż skuszeni wizją koncertu EKT Gdynia w Czarnej Perle, na parę dni przed, rozesłałem wici po znajomych, a ponieważ akces na ten koncert zgłosiła znajoma w ciąży i kolega trochę starszy odemnie lecz mający dodatkowo kłopoty z kręgosłupem w szczególności kiedy zbyt długo stoi, postanowiliśmy dokonać telefonicznej rezerwacji stolika. Od znajomego który chciał dokonać rezerwacji, dowiedziałem się, że pani która odebrała telefon słysząc że chce zrobić rezerwację roześmiała się (w sumie wiadomo grupa miała wystąpić dość znana) i odpowiedziała, że już wszystko jest zarezerwowane, lecz mają zasadę, że rezerwacji podlega tylko 50% stolików, wiec jeśli zjawimy się odpowiednio wcześniej, z pewnością nie będzie żadnego problemu. I tak też uczyniliśmy... lecz po dotarciu na Kolejową o 19-tej, okazało się że stolików bez tabliczki "rezerwacja" naliczyliśmy 5, które już były zajęte - no cóż, gdyby ww Czarnej Perle było jedynie 10 stolików, nie zdziwilibyśmy się tak bardzo, jednak każdy kto kiedykolwiek był w tej tawernie, wie że stolików jest znacznie więcej. Ponieważ większość stolików objętych rezerwacją była pusta, postanowiliśmy jednak nie zniechęcając się poczekać sącząc piwo (oczywiście z wyjątkiem koleżanki w ciąży), zaś od kogoś z obsługi tawerny dowiedzieliśmy się, że jeżeli do 21-wszej nikt się przy zarezerwowanym stoliku nie zjawi (jest to pora rozpoczęcia się koncertu), rezerwacja jest anulowana. Słysząc tą wieść, niepewnie, ale usiedliśmy przy jednym z nich, i uradowani że już nadeszła 21-wsza i czas koncertu, oraz anulowania rezerwacji - poczuliśmy się już pewniej. I to był błąd. Wpierw przybiegła do nas dziewczyna z obsługi tawerny, komunikując, że stolik ten (jak i trzy będące w sąsiedztwie) są zarezerwowane. Jednak pozostaliśmy przy nim. Potem przybiegł chłopak z obsługi, (mówił że jest właścicielem w co akurat jakoś nie wieże) wyprosił nas od tego stolika, że ma tutaj przyjechać jakaś wycieczka. No ale apogeum cała ta historia osiągnęła i moja wściekłość, kiedy po 30 minutach, kiedy odeszliśmy od stolika i słuchaliśmy muzyki, zauważyłem że przy owym stoliku siedzą tylko i wyłącznie dwie dziewczyny, które jak sie potem okazało były barmankami z tawerny Gniazdo Piratów (po służbie) i od nich się dowiedziałem że te stoliki są WOLNE. ![]() Po tym wydarzeniu nie powiem, że moja noga tam więcej nie powstanie w szczególności kiedy będzie jakiś interesujący koncert, ale niech ta opowieść będzie przestrogą dla innych. Poczułem się trochę jak w czasach PRLu, kiedy podobnie się zachowywały ekspedientki w sklepach, bufetowe w barach - ale to było w dawnej epoce. Ksiądz profesor Józef Tishner mówił wprawdzie, że homosowietykus tkwi w każdym z nas, lecz wydaje mi się że ta myśl, tyczyła się osób, które pracowały a nawet dorastały w tamtym systemie, patrząc na młody wiek osób pracujących w Czarnej Perle, dochodzę do wniosku, że homosowietykus musi się także rozpleniać genetycznie. Z resztą co do Warszawy, tu konkurencja jest jednak spora i niech poniższa lista pomoże Wam w wyborze dobrego lokalu, a jak widać jest w czym wybierać, jeśli chodzi o tawerny w których odbywają się koncerty codziennie oraz miejsc w których są one sporadycznie, ale zawsze na coś interesującego można trafić: poniedziałek, 28 stycznia 2008, konread
TrackBack
Komentarze
kasiak74
2008/01/28 12:39:09
rany, jak ja dawno nie słyszałam EKT na żywo! ale bym sobie poszła na jakiś koncert...
2008/01/28 12:42:44
a ta przygoda jako żywo przypomina mi miejsce, w którym słyszałam ostatnio EKT w Toruniu (ze dwa lata temu?) - Tawerna Szantry, knajpa o niezdecydowanym profilu, obsługa jak z solarium czy siłowni... mało fajny efekt. knajpa chyba padła, bo nie była środowiskowa, a to chyba ma duże znaczenie przy niekomercyjnych typach muzyki.
2008/01/28 13:47:07
Nie rozumiem takiego postępowania . Za PRL rezerwacje lipne były, żeby kelnerowi dac w łapę za miejsce. Cóż, dobrze, że jest konkurencja, to może ich wygryzie.
2008/01/29 08:47:45
Chyba tak to już w życiu po prostu bywa, że jak coś zbytnio zachwalamy, i to na dodatek publicznie, musimy oberwać za to po pupie;)
kasiak74 - rzeczywiście biedna z tymi koncertami jesteś:( Bo akurat się dowiedziałem, że 2 lutego znów w Czarnej Perle zagra... EKT Gdynia. Raczej sie nie wybiorę, ale nie z powodu obsługi, choć masz rację że dla mnie i dla kilku znajomych osób, klimat tego miejsca szlag trafił. hanula1950 - ja co prawda dorastałem w końcówce PRL-u, lecz właśnie dobrze pamiętam jakie było podejście wszędzie do klienta - ale właśnie, wtedy nie było czegoś takiego jak konkurencja. Ponieważ Poczta Polska jeszcze tkwi trochę jedną nogą w tamtym systemie, jeszcze w niejednym urzędzie można się z tym spotkać... ale też to będzie dopóki nie pęknie w pełni monopol na dystrybucje korespondencji ogólnopolskiej. Pozdrówka:)
Gość: , evdo-78-30-85-102.subscribers.sferia.net
2008/02/12 22:47:42
Witam,
Jako osoba pracująca w tym lokalu pozwolę sobie na małe sprostowanie. Osoba odbierająca telefon pod którym można dokonać rezerwacji nie śmieje się do telefonu a wręcz przeciwnie stara sie "upchnąć" wszystkich przy stolikach w miarę możliwości lokalu i miejsc siedzących. Jeśli chodzi o ilość miejsc siedzących podlegających rezerwacji jest to 50%. Nie jest to pierwszy zarzut tego typu ze pozostało mniej wolnych stolików i na każdy tego rodzaju atak odpowiadam tak samo zapraszam do policzenia - co już mi sie zdarzyło. Przeszłam z klientem lokal licząc stoliki z rezerwacja. Nie jest też prawdą że na rezerwacji skąd zostaliście wyproszeniu zasiadły tylko barmanki z GP. owszem ta rezerwacja była odebrana dość późno... i nie wszyscy się zjawili ale już niestety nie jest w stanie przewidzieć. Jeśli klient zamawia i odbiera stolik to muszę dać mu określoną liczbę a czy on później zrezygnuje to już jego sprawa. Przykro mi bardzo ze się zawiedliście na tej podstawie na lokalu ale odwróćcie sytuacje... jakbyś zamówił 3 stoliki na urodzi i spodziewał sie 20 osób a obsługa dałaby tylko 1 mówiąc przepraszam ale tam już siedzą państwo no i przecież nie będę ich wypraszać.? Pamiętajcie też proszę o tym że młody wiek obsługi nie oznacza że nie są miłośnikami szant - to ich chyba nie dyskwalifikuje.? Pozdrawiam i zapraszam gorąco na koncerty. 2008/03/07 19:45:06
Z wielką przykrością muszę stwierdzić, że ktoś tutaj, droga Pani, zwyczajnie wywija kota ogonem, a raczej ciśnie mi się powiedzonko, że tłumaczą się winni, gdyż ktoś właśnie z obsługi owego wieczoru powiedział, że: "normalnie jest nie rezerwowana polowa stolików, lecz akurat czekamy na autokar" który jak wnoszę nie dojechał. Nie było by krzyku z mojej strony, gdyby nie wykonany do Państwa lokalu telefon, i że 50% miejsc na 100% właśnie jest nieobjęta rezerwacją, zaś barmanki z GP, co jeszcze raz zaznaczam były całkiem przypadkowymi osobami! Co do wieku miłośników szant, jak najbardziej się z Panią zgadzam, lecz widzę że nie zrozumiała Pani czytanego tekstu, nie o jakikolwiek rodzaj muzyki w nim chodziło, a jedynie podejście do klienta rodem z czasów PRLu (czyli drzemiącego homosowietykusa), tzn, bez względu na sytuację informujemy aby ludzie przyszli wcześniej, do czasu koncertu wypiją zapewne sporo - zysk jest, no i był, tylko szczerze mówiąc od tego felernego wydarzenia upłynęło sporo czasu, ani ja, ani nikt z jego uczestników nie odwiedził Państwa lokalu, zaś tekst nie ma w żadnej mierze zniechęcać nikogo, gdyż dalej uważam że stworzyliście Państwo miejsce ciekawe, lecz aby nie ufać wszystkim podawanym informacjom!
Pozdrawiam i życzę przemyślenia organizacyjnych spraw na przyszłość. |