|
Wyprawy Wędkarskie badania rynku Konrad Redel ![]() Utwórz swoją wizytówkę |
Blog > Komentarze do wpisu
Jaka zima - taki wpisDawno tutaj nie pisałem, lecz miałem tutaj nie pisać o niewesołych sprawach, a jakoś wesołych akcentów chyba brak. Trochę to może wina systemu pracy który przyjąłem, przestawiając się całkiem na tryb nocny, jest to o tyle ciekawe że przy krótkim dniu nawet można słońca nie oglądać, choć z drugiej strony, jest możliwość się na prawdę skupić przez kilkanaście godzin doby i nieobserwowania tej nudnej pogody za oknami. Nawet wyrwanie się z Warszawy na dwa dni samymi świętami Bożego Narodzenia w Beskid Sądecki, także za sprawą pogody, nie przyniosło jakoś radości. Zamiast spodziewanego śniegu i typowej zimy, zastałem pluchę i błocko, jakbym sie ze stolicy nie ruszył. A co sie stało? W sumie nic wyjątkowego, co wszystkim nie przytrafia się po X razy w życiu. Choć człowiek pamięta aby się strzec ludzi, którzy niemal na siłę starają się pozyskać nasze zaufanie, po pewnym czasie z pełną naiwnością znowu pchamy się w to samo, choć doświadczenie i rozum podpowiada zupełnie co innego, lecz to chyba mamy wszyscy zakodowani, tęsknotę za dziecięcą naiwnością, która każe nam w innych ludziach doszukiwać się wyjątkowości. Wtedy jeśli nam się nie zaświeci kontrolka ostrzegawcza, warto stanąć sobie całkiem z boku i popatrzeć z perspektywy postronnego obserwatora - choć to zadanie nie łatwe, i schować głęboko to, co nam sie jedynie wydaje, i zdać się właśnie na obiektywną ocenę sytuacji oraz zapomnieć o jakieś mitycznej wyjątkowości sytuacji. Nierzadko wtedy złapiemy się za głowę z naszej bezgranicznej głupoty, z powodu naszej łatwowierności w słowa;) - i w tym ta szara wyprawa w góry akurat mi pomogła... p.s. niedziela, 27 stycznia 2008, konread
TrackBack
|