Lista wpisów
Wyprawy Wędkarskie badania rynku
Konrad Redel

Utwórz swoją wizytówkę
Blog > Komentarze do wpisu

Koncert Bez Jacka i tawerna Przechyły

No i jednak udało mi się wyrwać na Ursynów do DK Stokłosy na koncert zespołu Bez Jacka, w pełnym składzie, czyli Zbyszek Stefański, Horacy Chrząstek, Wojtek Sokołowski plus Mariusz "Mariaszek" Wilke ze Słodkiego Całusa Od Buby, który zdaje się że po za wspólnymi projektami obu zespołów występuje z nimi coraz częściej, co wcale nie oznacza, że Bez Jacka grywają wtedy wszystko w wersjach bardziej szybkich, ale zdecydowanie solówki jego gitary bardzo wzbogacają koncert. Na YouTube znalazłem dwa fragmenty z jakiegoś występu w Malborku, na którym też właśnie wspomaga Bez Jacka:


Po tak udanym koncercie, jednak postanowiłem nie kończyć wieczoru, w którym można się na moment odłączyć od problemów, i ze znajomymi po drodze odwiedziliśmy kolejną tawern Przechyły, położoną raptem o 5 minut drogi od stacji metra Wilanowska. Normalnie go nie odwiedzam, raptem drugi raz do niego wpadłem, pewnie też z powodu tego że jednak to miejsce jest położone zbyt daleko Bielan, i zawsze jakoś nie po drodze. Pełna nazwa lokalu brzmi "Klub Żeglarski Przechyły", koncerty odbywają się w nim codziennie, zaś jego dużym plusem jest serwowane piwo miejscowego wyrobu, o nazwie "Przechyły" - nazwa bardzo pasująca, gdyż jest to piwo z gatunku mocniejszych, o dość umiarkowanej jak na Warszawę cenie 5zł za 0,4l, i jeszcze ważna sprawa, pomimo że jest to piwo mocne, nie jest tak słodkie, jak większość komercyjnych wynalazków znanych nam ze sklepów. Akurat w sobotę trafiliśmy na 5 urodziny zespołu Bezmiary, połączonego z jakimś wewnętrznym konkursem, w którym jako obserwatorzy stojący z boku, nie potrafiliśmy pojąc o co w nim chodzi, lecz na jednym ze stolików była masa kartek, z wybitnie śmiesznymi napisami, jak "batyskaf dmuchany", "kadłub z kauczuku", "żagiel z firanek", "maszt nietypowo rozwidlony" itd, i tylko wiem że jakieś grupki o te karteczki walczyły - może załogi z tych egzotycznych elementów miały składać swoją łajbę? W każdym razie wszyscy dobrze się bawili, a tłok był przytłaczający trochę, pewnie także z uwagi że to sobota. Jedno muszę potwierdzić, że i w tamtejszej tawernie, nawet przy tłumie ludzi jest czym oddychać, w odróżnieniu od pięknie wystrojonego Gniazda Piratów.

Warszawska tawerna Przechyły

Przyznam że tawern ci u nas dostatek, lecz brak mi strasznie właśnie na mapie stolicy lokalu, który by był ukierunkowany na takie zespoły z kręgu poezji śpiewanej jak Grupa Bez Jacka i piosenki turystycznej jak Dom O Zielonych Progach, Słodki Całus Od Buby czy Zgórmysyny, który wystrojem, koncertami i klimatem bardziej przypominał chatkę w górach, dla ludzi lubiących się szwendać po górskich szlakach... czegoś takiego jak Zapiecek w Łodzi, może kiedyś się i tego doczekamy...
Strony w sieci na temat:
Zespół Bez Jacka
Tawerna Przechyły
Zapiecek

niedziela, 09 grudnia 2007, konread

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/12/10 12:19:41
Może się doczekamy, trzeba mieć nadzieję.
-
2007/12/12 17:06:28
Też bym chciała. Niestety knajpy pokrewne stylem są jak dla mnie zbyt dużymi mordowniami :/
W naszym kraju nadal nie ma kultury picia do zabawy... pije się zamiast się bawić... :/
-
2007/12/15 11:21:04
Jest wprawdzie lokal, o którym już dawno zapomniałem Pub Wetlina na Wałbrzyskiej 11, ale raczej się nic w nim nie dzieje ciekawego (coś by się człowiekowi o uszy obiło) ale pamiętam że jego początki były nawet obiecujące. Niestety nawet nie posiadają swojej strony internetowej, więc trudno powiedzieć jak to teraz wygląda - może jak mnie zawieje w tamte okolice coś więcej będę mógł powiedzieć;)
-
Gość: Szy., chello089076012085.chello.pl
2007/12/22 15:52:57
Uwielbiam ten głos, naprawdę. Nie znam drugiego takiego. Dzięki! :]