|
Wyprawy Wędkarskie badania rynku Konrad Redel ![]() Utwórz swoją wizytówkę |
Blog > Komentarze do wpisu
Muzeum Kolei Wąskotorowej - SochaczewW ramach nadrabiania zaległości, poczynając od najnowszych, przesuwając się w stronę lata, w oczekiwaniu na wiosnę... We wrześniu przy okazji w opisywanej już wizyty na rekonstrukcji historycznej - Bitwy nad Bzurą, zahaczyliśmy także po drodze, w Sochaczewie o Muzeum Kolei Wąskotorowej. Gdzie te czasy, kiedy jadąc przez Polskę, często mijało się samochodem czy pekaesem, powoli lecz konsekwentnie podążające ciuchcie, zarówno pasażerskie jak i towarowe. Każdy powinien odwiedzić to muzeum, chcąc odświeżyć sobie w pamięci te obrazy lub zobaczyć jak to kiedyś było. Samo muzeum położone jest raptem o 200 metrów, od stacji Sochaczew PKP, o czym informuje nas stojąca przed budynkiem dworca stojący wąskotorowy parowóz: Po wejściu na teren muzeum, uderza ogromna ilość eksponatów, a przede wszystkim tego co najpiękniejsze w dawnych wąskotorówkach, czyli parowozy: Wstęp na teren muzeum kosztuje wprawdzie jedyne 6 złotych, ale chcąc wykonać zdjęcia musimy wykupić dodatkowy bilet za kwotę 7 złotych, zaś na filmowanie eksponatów 11zł. i na dodatek nie wiadomo czemu, przy publikacji zdjęć zaznaczyć że wykonano je w "Muzeum Kolejnictwa w Warszawie" a nie że "w Sochaczewie w Muzeum Kolei Wąskotorowej", możliwe że wszystkie oddziały warszawskiego muzeum, mają wspólne bilety - ale czy to już nie przesadna oszczędność? Swoją drogą zastanawiam się czy jest to po pierwsze przepis do wyegzekwowania (dodatkowa opłata za fotografowanie), w dobie, kiedy każdym nowym aparatem komórkowym można niespostrzeżenie wykonać masę zdjęć, zaś aby taki przepis wyegzekwować, każda osoba zwiedzająca powinna mieć "muzealnego anioła stróża" - z resztą z czymś podobnym także w tym roku zetknąłem się na zamku w Malborku. Kolejny mankament tego muzeum, to brak przy większości eksponatów podstawowych informacji, jak na przykład gdzie dana lokomotywa lub wagon kiedyś kursował, i krótka historia jego losów nim trafił w to miejsce - może się czepiam, ale jeśli już się pobiera opłatę za wstęp, to wydaje mi się że to jest jedną z rzeczy której osoba zwiedzająca to miejsce ma prawo wymagać. Polecane strony: piątek, 30 listopada 2007, konread
TrackBack
Komentarze
2007/11/30 15:35:41
polecam Muzeum w Wenecji pod Żninem - razem z przejazdem wąskotorówką;)
2007/12/03 23:57:35
Dzisiaj zamieszczam część drugą fotek z muzeum.
hanula1950 - no ja osobiście właśnie uważam że zakaz fotografowania jest taki jedynie słuszny w przypadku np. obrazów, starych ksiąg i to też tylko z lampami błyskowymi, które zwyczajnie mogą takim eksponatom szkodzić, no i w miejscach kultu, ale też tylko w trakcie nabożeństw - w innych przypadkach jest on dla mnie kontrowersyjny kasiak74 - byłem tam i nawet ją jechałem trasą przez Żnin Biskupin i Wenecję, ale niestety to było chyba z 20 lat temu, może niebawem sobie odświeżę te okolice:) 2007/12/09 00:51:05
Nie wiem dlaczego, ale niektóre muzea mają jakieś dziwne zwyczaje i zakazy fotografowania, albo ceny całkiem zaporowe. To bez sensu! W ogromnych światowych muzeach można robić zdjęcia, a u nas ledwo wygrzebią tych parę eksponatów i już im to przeszkadza. Na szczęście nie dotyczy to wszystkich. Jest dużo sympatycznych muzeów i tam sami każą robić zdjęcia, aby człowiek coś zapamiętał i jeszcze wśród znajomych rozreklamował.
Pozdrawiam wszystkich muzealników :) 2008/08/31 11:35:52
Strona rekomendowana przez serwis www.museo.pl
Gość: dzidiuś, aeqs77.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/02 20:27:30
Moi Drodzy Państwo co kraj to obyczaj i rózne ograniczenia co do fotografowania w objektach muzealnych. O ile francuzi nie moga lub nie chcą zabronić fotografowania np. w Luwrze, bo oficjalnie jest zakaz, jednak tłum zwiedzajacych jest nie do opanowania, ale naprzykład hiszpanie radzą sobie z tym dobrze. W muzeum Prado w Madrycie aparat foto należy oddac do depozytu tak samo w muzeach Egipskich, a duża ilość uzbrojonych i grożnie wyglądajacych pracowników ochrony i personelu na salach wystawowych, skutecznie uniemożliwia wykonanie fotografii nawet telefonem. Podobnie w Muzeach Watykańskich można fotografować ale w Kaplicy Sykstyńskiej juz nie.
|
Będąc w Paryżu, we wszystkich muzeach, nawet w Luwrze, można robić co się chce. W niektórych tylko przy fotkach flesza nie można używać, bo alarm rusza. Wszystko w cenie biletu. Ale na Ukrainie, w Czechach i na Słowacji, i w Rosji, jest tak jak u nas. Albo całkowity zakaz, albo dodatkowa kasa. Dawne demoludy dawne zwyczaje utrzymują.