Lista wpisów
Wyprawy Wędkarskie badania rynku
Konrad Redel

Utwórz swoją wizytówkę
Blog > Komentarze do wpisu

Góry Stołowe - Szczeliniec schronisko PTTK

Samo schronisko na Szczelińcu jest obiektem położonym wręcz bajecznie, oprócz istotnego faktu, że nie można do niego podjechać samochodem, to na dodatek jest wejściem zwrócone na zachód, z którego od razu wychodzi się na dwa skalne tarasy:

Góry Stołowe - Szczeliniec - taras widokowy

Sam budynek schroniska, jest spory, lecz kiedy widzieliśmy go z Pasterki, widać jedynie było maszt anteny i kawałek dachu, po którym trudno jest się zorientować w jego rozmiarach:

Góry Stołowe - schronisko PTTK na Szczelińcu

Przed schroniskiem na głazach są dwie kamienne tablice wiszące obok siebie:

Góry Stołowe - Szczeliniec

Jedna z nich głosi, że miejsce to odwiedził w 1800 roku, John Quincy Adams - szósty prezydent Stanów Zjednoczonych, który nim został wybrany, będąc ambasadorem USA w Berlinie, wiele podróżował, w tym także po tych rejonach. Na tablicy jest fragment z jego pamiętników, opisujący właśnie wrażenia z tego miejsca:

Góry Stołowe - Szczeliniec

Druga tablica zaś głosi, że odwiedził to miejsce Johann Wolfgang von Goethe, w roku 1798. Jednak jak sie z nieoficjalnych źródeł dowiedzieliśmy, być w tym miejscu istotnie był, lecz w czasie tej wizyty po pierwsze pogoda była paskudna, więc w żadnej mierze miejsce to, pomimo niezaprzeczalnych walorów, nie zauroczyło go (brak jakichkolwiek opisów jego pióra o tej wizycie, wysławiającej np. widoki), a po drugie najprawdopodobniej był w tym miejscu jako szpieg, który ponieważ miał nie tylko zdolności literackie, ale także rysownicze, sporządzał plany rozmieszczenia wojsk na tym terenie:

Góry Stołowe - Szczeliniec

z boku natykam sie na trzecią, która upamiętnia postać Franciszka Pablo, który był sołtysem i oberżystą w Karłowie, który stał się pierwszym oficjalnym przewodnikiem po tych okolicach, lecz był także pierwszym mianowanym przewodnikiem górskim, nie tylko w Sudetach, ale także i w Europie. Wszystkie nazwy skał na Szczelińcu Wielkim, są także jego autorstwa. Po Szczelińcu oprowadzał on także królów w tym Fryderyka Wilhelma III w 1813 roku, Goethe'go oraz innych:

Góry Stołowe - Szczeliniec

Przed schroniskiem na tarasach skalnych znajdują się ławy i stoły, dzięki czemu, można przy nich zjeść i wypić zakupione w schronisku piwo (jest także beczkowe), i przy okazji chłonąć widoki:

Góry Stołowe - widok na Pasterkę ze Szczelińca

Niestety tego wieczoru, zrobiło się strasznie zimno i wietrznie i lepiej było siedzieć w przytulnym wnętrzu schroniska, niż przed nim racząc się piwem i gorącą herbatą. I tak minął pierwszy z dwóch, zachodów słońca na Szczelińcu. Następnego dnia planujemy przez Karłów, dotrzeć do Błędnych Skał i powrócić z powrotem do schroniska na Szczelińcu.
C.D.N.

Więcej zdjęć tradycyjnie na Picasa:

środa, 05 września 2007, konread

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/09/06 11:50:05
Góry... góry... jak mi strasznie brakuje! Wybieram się we wtorek, jeśli pogoda nie przekreśli w 100%-tach szans na spływ Dunajcem. Tyle że ja znów w to samo miejsce, znów w Pieniny, znów Szczawnica. Tak się jakoś zawsze składa. W Góry Stołowe jeszcze nie zawitałam, a po zdjęciach widać, że warto, oj warto! Panoramy przepiękne, a budynek schroniska po prostu idylliczny... :)
-
2007/09/07 02:02:57
katherinespiegel - Każde góry są u nas praktycznie inne, w Góry Stołowe zawędrowałem bardziej przez przypadek i sam szczerze mówiąc bardziej wolę właśnie okolice w które sie wybierasz Pieniny, Gorce i Beskid Sądecki i Niski. Mam nadzieję że wkrótce zakończę nareszcie porządkować z tej Stołowej wyprawy zdjęcia;) Sam spływ jest ciekawą rozrywką, zaś Pieniny jeszcze pamiętam także z czasów kiedy nie było tamy - kompletnie były wtedy inne widoki oraz oba zamki w Czorsztynie i Niedzicy zupełnie inne wrażenie sprawiały.
Życzę w takim razie jak najpiękniejszej pogody, aby udało się zrealizować plany:)
-
2007/09/07 08:45:47
Nigdy tam nie byłam, żałuje. Jakos tak wyszło. Dzięki za zdjęcja i informacje.
Miłego weekendu życzę.
-
2007/09/07 15:17:23
Góry Stołowe zawsze lubiłem, a zdjęcie podobne do Twojego z widokiem na Pasterkę długo miałem na pulpicie. No i w końcu tam powróciłem i to z tym tarasem, o którym mi się marzyło,aby tam posiedzieć, napić sie piwa, wpatrywać się w zapadający zmierzch i noc.

Katherinespiegel życzę udanej pogody, bo teraz coś nas chwilowo nie rozpieszcza i na tą piękną wrześniową pogodę jeszcze poczekamy.

Też należę do tych szczęśliwców, co spali sobie na polu namiotowym pod Czorsztynem. A wejście na górę z zamkiem Nidzica, to było naprawdę coś. Dunajec sobie szumiał w dole, a spływ tratwami zaczynał się tam gdzie dzisiaj jest zapora.

pozdrawiam.
-
2007/09/08 20:05:05
Uwielbiam te zdjęcia, uwielbiam góry. W Polsce Szczawnicę i okolice. Zresztą wybrałbym się wszędzie gdzie warto, tylko czasu brak i "ekipy" do towarzystwa. Echhh ... bardzo chciałbym w jakieś góry pojechać, nieważne czy w Bieszczady, Tatry, Beskidy, Pieniny, Góry Sowie, czy też za granicę ... po prostu wyrwać się z zatęchłego miasta.