|
Wyprawy Wędkarskie badania rynku Konrad Redel ![]() Utwórz swoją wizytówkę |
Blog > Komentarze do wpisu
Góry Stołowe - Pasterka i Szczeliniec WielkiPKSem z Kłodzka, dojeżdżamy do samego końca, do miejscowości o bardzo bożonarodzeniowej nazwie - Pasterka. Lądując w Pasterce, już się nie obawiamy o noclegi, gdyż w samych Górach Stołowych, w stosunkowo niewielkiej odległości od siebie znajdują się aż trzy schroniska PTTK, które jak wiadomo w górach, nawet kiedy nie ma w nich miejsca, muszą za odpłatą udostępnić przynajmniej kawałek podłogi - a ponieważ jest sezon, jesteśmy na to psychicznie przygotowani. Choć tez różnie się zdarza - kilkanaście lat temu byłe ze znajomym w Górach stołowych i Kotlinie Kłodzkiej, lecz po za sezonem, na przełomie listopada i października, kiedy był już śnieg. Wędrując po górach wylądowaliśmy w Zieleńcu, gdzie w/g mapy znajdowało się tam, tylko w jednaj miejscowości aż 4 schroniska, punkty gastronomiczne oraz sklepy. Lecz po dotarci, okazało sie że jest to miejscowość, która żyje ale tylko w sezonie, a akurat trafiliśmy po sezonie letnim, lecz tuż przed sezonem zimowym - narciarskim. Efekt był taki, że sklepy i gastronomia cała pozamykane, zaś schroniska także, na szczęście po za jednym, w którym trwał remont i dzięki temu ktoś w nim był i udało się załapać na nocleg. ale tyle wspominek z dawnych lat. Wspominam tylko o tym, na wypadek gdyby ktoś chciał sie udać do zieleńca w martwym czasie - choć nie wiem jak teraz oczywiście jest. Wpierw skierowaliśmy swe kroki do schroniska PTTK "Pasterka", położonego w samej wsi, lecz dowiedzieliśmy się że miejsc brak, z pełnym zdziwieniem usłyszałem, kiedy spytałem się o podłogę, że to wielki kłopot bo by musiano zrobić miejsce na strychu, więc jeśli to może pod wieczór. Byliśmy już zdecydowani tu zakotwiczyć na dwie noce i potraktować schronisko, jako miejsce wypadowe, lecz kiedy wyszliśmy przed schronisko aby coś zjeść, podjechał autokar wypełniony dość głośną wycieczką dzieci... Więc zbyt długo się nie zastanawiając postanowiłem że ruszamy na sam Szczeliniec, gdzie też jest schronisko, lecz jego znacznym atutem jest to, że nie można do niego podjechać żadnym samochodem, tylko trzeba trochę się po wspinać aby się do niego dostać, co już eliminuje ludzi, którzy nie chodzą z plecakami. Droga do schroniska prowadzi wpierw szosą, mijamy stary cmentarz w Pasterce: zaś następnie skręcamy na szlak, który dość stromo prowadzi pod górę. Przy szlaku podziwiamy niesamowite widoki, masa głazów, z których wyrastają żywe drzewa! Pień tych drzew wygląda jakby wyrastał bezpośrednio ze skał, zaś korzenie zatapiają sie w ziemię, spływając po bokach głazów, w niektórych miejscach wygląda to, jakby głazy trwały w oplocie jakiejś ośmiornicy: Szlak pod samym Szczelińcem nagle z drogi w lesie, pomiędzy sporą ilością głazów, zamienia sie w dość stromą wspinaczkę, lecz niezbyt męczącą dzięki wybitym w skałach schodom: Po pokonaniu tego podejścia, droga do samego schroniska już zwiastuje czekające nas niebawem atrakcje: Wybór schroniska okazał się trafy, nie dość że były miejsca to jeszcze z niesamowitymi widokami i w ciszy i spokoju, po za nami w schronisku wynajmowały pokój jeszcze tylko dwie osoby! ?Od razu postanawiamy zostać w nim na dwie noce i z niego zwiedzać Góry Stołowe, koszt łóżka w wieloosobowym pokoju bez pościeli - 30 zł Po odświeżeniu się, wykorzystujemy że przed końcem dnia mamy jeszcze parę godzin słońca, po 5zł płacimy za wejście na teren labiryntu skalnego - Szczelniec Wielki. Bilety po za samą funkcją potwierdzającą uiszczenia opłaty, są estetyczne, a na dodatek na odwrocie znajduje się mapka z opisem szlaku po labiryncie skalnym: Generalnie kiedy się mieszka w schronisku, na Szczelińcu, wieczorkiem lub rankiem można wejść bez biletu, aby z tarasów widokowych podziwiać zachód lub wschód słońca. Mijamy skały, które rzeźbione wiatrem, deszczami i czasem, przybierają niesamowite kształty, dzięki którym większość z nich zawdzięcza swoje nazwy: ![]() ![]() Skała Małpolud: ![]() Skała Kwoka: ![]() Trzy skały, czy ta po lewej nie wygląda jak leżący lew, zaś ta po prawej jak goryl?: ![]() Dalej trasa prowadzi do Piekiełka, powoli sie zwężając, dlatego lepiej na nia z dużymi plecakami sie nie wybierać, gdyż robi się coraz ciaściej, co nawet ja z mą dość smukłą sylwetką odczuwam: Pomimo ciepłego i słonecznego dnia, robi się bardzo chłodno, pomimo że schodzimy do miejsca, które nazywa sie Piekiełko, niczym w jakieś jaskini. Na zdjęciach szlak może wydawać sie niebezpieczny, lecz to tylko pozory, w rzeczywistości nie ma obawy, że jakiś głaz spadnie nam na głowę, gdyż sobie w końcu tak już leżą od tysięcy lat, zaś w miejscach z bardziej stromymi częściami, wszędzie w skałach są wykute stopnie, a nawet przymocowane poręcze i łańcuchy: Wychodzimy z Piekiełka: i wychodzimy na dwa skalne tarasy widokowe: W czasie tej wędrówki, napotykamy na rosnące sosny i inne drzewa w najwyższych miejscach, które tarmoszone przez wiatr, nie mają szansy zbytnio rosnąć w górę, przez co trochę przypominają miniaturowe drzewka bonzaj: Wracamy do schroniska, aby ochłonąć po takiej porcji wrażeń i widoków... sobota, 01 września 2007, konread
TrackBack
Komentarze
hanula1950
2007/09/01 19:25:33
Hi , hi, chłop, a dzieci się przestraszył. A jak ja z 30 na Zieloną szkołę wyjeżdżałam to co? Fajne zdjęcia, ale po co ja się powtarzam.
2007/09/01 19:32:49
Ale mu ta wycieczka fundnęła piękne widoki w innym schronisku... czyli nie ma tego złego :)))
2007/09/03 09:59:46
hanula1950 - przyznaję się że się przeraziłem, pomimo że samemu kiedyś było mi dane, prowadzić obozy, to chyba było to tak dawno... że ot takiego gwaru się człowiek odzwyczaił;)
lavinka - Istotnie, widoki i klimacik dzięki temu mieliśmy na Szczelińcu taki, jaki mieć wypada w górach, mam nadzieję że sie jakoś zbiorę i resztę zdjęć przerobię - ech te zachody słońca... 2007/09/03 18:02:43
Ten widok autobusu przed Pasterką, to aż mnie zamurował. Pasterkę zawsze uważałem za taką wieś na końcu świata, a tu proszę.
W czerwcu zostawiłem swój samochód właśnie przed Pasterką i poszliśmy na Szczeliniec. Też było pusto, spaliście pewnie w tym samym pokoju co my, bo tam zawsze wszystkich ładują w pierwszej kolejności. Czyli ten z łazienką. Nocleg na Szczelińcu ma dwie zalety, można w samotności przebyć labirynt skalny i można w samotności posiedzieć na platformach widokowych i nasycić oczy tym co jest wokół nas. Pozdrawiam. 2007/09/04 14:57:16
jakry - bo to i jest "na końcu świata", lecz coś widać świat ów się rozrasta;) Samo schronisko jeszcze opiszę, dwa zachody słońca w nim przeżyłem, dokładnie właśnie w kompletnej ciszy na tarasach:)
Gość: pati, 078088191151.stk.vectranet.pl
2008/06/18 11:05:36
właśnie się wybieram a tata boji wysokości .
Gość: sary tramp, proxy.system-sat.pl
2008/09/14 12:24:26
Ostatni raz byłem na Szczelincu 24 lata temu, w schronisku brakowało nawet wody, ale było fantastycznie. Możliwość odświeżenia się w ciepłej wodzie - to luksus. Wakacje dobiegły końca, będzie spokój, chyba się jeszcze tam wybiorę.
2008/10/11 19:35:07
3 miesiące spedzilem w Nowej Rudzie. Ja z lubelskiego.Pracowalem a po pracy zwiedzalem. Szczeliniec odwiedzilem w przededniu mojego wyjazdu.Jest piekny. Marzę aby tu wrócić.
Gość: hala, ehc178.internetdsl.tpnet.pl
2009/06/19 13:11:45
Pasterka to najpiękniejsze miejsce na końcu świata,byłam tam 24 lata temu i wiem że kiedyś ją odwiedzę
Gość: piotr parys, 94.75.121.2*
2010/01/10 20:34:34
Najlepsze wspomnienia z Gór Stołowych i wioski Pasterki mam z lat 1971/74 .TAM BYŁY KOLENIE Z TRANS-BUDU Z WARSZAWY .KIEDY TAM NIE JESTEM TO ZAWSZE WSPOMINAM NASZĄ NASZĄ PLEBANIE I BOISKO DO PIŁKI ,KOLONISTÓW JANKA ,ELE LESZKA,ARKA BASIE I WIELE INNYCH OSÓB.
piotr-parys@wp.pl 2010/01/15 10:00:42
Pasterka - piękne miejsce w Górach Stołowych. Chyba ostatnia perełka ciszy i spokoju z tak pięknymi widokami i ostrą naturą, która nie jest łaskawa dla słabych ludzi. Mamy możliwośc częstego tam bywania o każdej porze roku. Za każdym razem jest inna. Inne widoki, inne kolory, inne światło. Powinna stanowic raj dla artystów: fotografików i malarzy :) Pzdr
pasterka.eu
Gość: bruce, 89-72-159-146.dynamic.chello.pl
2011/07/09 00:19:14
właśnie jutro wyruszamy tam z Warszawy - już nie mogę się doczekać
2011/09/19 18:11:58
Dla miłośników Szczelińca Wielkiego: FotoSzczelińcoBlog na stronie www.photoblog.pl/sikorzanka
Pozdrawiam z Hejszowiny :) |