Lista wpisów
Wyprawy Wędkarskie badania rynku
Konrad Redel

Utwórz swoją wizytówkę
Blog > Komentarze do wpisu

Głuchołazy i okolice

W sumie cały wyjazd był zupełnie spontaniczny na tyle, że postanowiliśmy że wyruszymy z Warszawy nocnym pociągiem z piątku na sobotę, podejmując o tym decyzję... oczywiście w czwartek, do Głuchołaz. Czemu akurat tam? Znowu kompletny przypadek, gdyż będąc w Elblągu na Bazunie wpadła nam tam w ręce ulotka informująca o dwudniowym koncercie w ramach "Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Turystycznej KROPKA", zaś zespoły na niej wymienione jedynie zachęcały aby tam dobić, a następnie, jako że koszt podróży nie mały, poszwędać się po szeroko rozumianej okolicy. W prawdzie dotarliśmy dopiero na drugi dzień i niestety ostatni festiwalu, lecz było warto, przy okazji poznając Głuchołazy, które kojarzyły mi się kurortem uzdrowiskowym, lecz czy słusznie? O tym za chwilę. wylądowaliśmy po przesiadce w Opolu, na miejscu w Głuchołazach około . Sam dworzec mnie trochę zadziwił, wyglądając na opuszczony niemalże budynek, lecz widok ten także mnie uspokoił, że raczej nie trafiliśmy jednak do prawdziwego kurortu, gdzie gwar ludzi:
Głuchołazy - dworzec PKP
zaś widok obok niego nieczynnego sklepu spożywczego w pełni nas o tym utrwalił:
Głuchołazy - zapomniany sklep
Po dotarciu na rynek, w którego pobliżu znajduje sie wieża bramu głównej:
Głuchołazy - Wieża Bramy Górnej
o której już wzmianki notuje sie na rok 1418, mająca 25, lecz przy niskiej zabudowie rozpościera się na prawdę ładny widok. Niestety akurat w sobotę Informacja Turystyczna ulokowana tuż obok była zamknięta, zaś na drzwiach wejściowych na wieżę wisiała tablica głosząca, że wstęp płatny 1 zł. do uiszczenia w IT. Ponieważ dopiero tam dotarliśmy bez zniechęcenia poszliśmy dalej, jako że dopiero rozpoczynaliśmy pobyt w tej miejscowości. Generalnie całe Głuchołazy można podzielić na dwie części: miasto główne z rynkiem i wspomnianą wieżą, oraz na Głuchołazy Zdrój, w której to części znajdują się uzdrowiska, w tym sporo pogrążonych w ruinę z parkiem zdrojowym:
Głuchołazy - ruina domu wczasowego lub sanatorium
Jako że sporo czasu pozostało do koncertu z plecakami, ruszyliśmy spod fontanny z amorkiem, która wygląda o tyle ciekawie, że jest połączeniem drewna z rzeźbą metalową:
Głuchołazy - fontanna z Amorkiem
które to miejsce zdaje się być centralnym punktem części uzdrowiskowej, skąd zaczynają się szlaki już w Góry Opawskie. Wpierw wybraliśmy się szlakiem czerwonym, wzdłuż którego ciągnęła się droga krzyżowa:
Głuchołazy - droga krzyżowa
Następnie skręciliśmy na szlak, żółty, który jak się okazało zatacza pętle zaczynając i kończąc w sanatoryjnej części Głuchołaz. Docierając na niewielki szczyt, Przednią Kopę dotarliśmy do dziwnego obiektu, zamkniętego na głucho, lecz widać byłe że trwają przy nim prace remontowe, ów obiekt z okazałą wieżą okazało się że jest to Dom wycieczkowy, który spłonął w 1996 roku, zaś sama wieża widokowa została zbudowana już w 1898 roku:
Głuchołazy - dom wycieczkowy z wieżą na Przedniej Kopie
Widać że trwa odbudowa tego obiektu. Kawałek dalej, stoi kryta pomiędzy drzewami kaplica św. Anny, która dopiero z drugiej strony okazuje się być zbudowaną nad urwiskiem skalnym, zwanym Wiszącymi Skałami:
Głuchołazy - kaplica św. Anny i Wiszące Skały
Dalej szlakiem dotarliśmy z powrotem do Głuchołazów, trafiając na promenadę wzdłuż rzeki górskiej Białej Głuchołaskiej, który to deptak wygląda na bardzo zadbany. Idąc nim po jednej stronie mamy koryto z szumiącym górskim prądem strumieniem, zaś z drugiej skalne, wysokie urwisko, ze źródełkiem oraz z mini jaskinią zwaną Grotą Góralską, przelotową o długości raptem kilkunastu metrów, która jest jak się okazuje sztolnią wykutą w skale, w której jak i całych pobliskich górach poszukiwano złota:
Głuchołazy - jaskinia Grota Góralska
Wchodząc w nią w słoneczny dzień, pomimo że jest ona niewielkich rozmiarów, można od razu odczuć przyjemny jej chłód Idąc tak tą promenadą, zostaliśmy zaczepieni przez pana, mieszkańca Głuchołaz, który był zachwycony widokiem ludzi z plecakami, który ze smutkiem tylko skwitował niepytany: "Kiedyś to tutaj wszystko było, teraz właściwie nie ma nic..." Podążając dalej promenadą docieramy do mostu, który jest nazywany "huśtanym", trudno powiedzieć czemu zawdzięcza swą nazwę, gdyż po wejściu okazuje się wbrew nazwie, być konstrukcją statyczną. Dotarliśmy do punktu z którego wyruszyliśmy, do fontanny z amorkiem. Ponieważ jeszcze czasu mieliśmy sporo, postanowiliśmy dalej powędrować żółtym szlakiem, mijając kilka opustoszałych ośrodków, nieczynne odkryte baseny kąpielowe, docierając do jeziorka z wysepką i stylowym mostkiem na nią prowadzącym, nazywające się "jeziorkiem łabędzim":
Głuchołazy - Jeziorko Łabędzie
Zatoczyliśmy w sumie ósemkę, z powrotem docierając do szlaku czerwonego, po drodze mijając relikty po wydobywaniu złotach w tych rejonach, lecz są to właściwie obecnie niegłębokie dziury w ziemi, ponoć po zasypanych sztolniach, bardziej przypominające swym kształtem leje po niewielkich bombach lub małe okopy, zarośnięte trawą i chaszczami. I tak dotarliśmy na Kropkę... Więcej zdjęć tradycyjnie:
Głuchołazy
CDN... o ile starczy sił, czasu i chęci.
czwartek, 09 sierpnia 2007, konread
Tagi: Głuchołazy

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
lavinka
2007/08/09 13:32:11
Perełka nie miejscowość... zanotuję sobie w moim planie podróżniczym choć w tamte rejony... hmm.... czy ten dworzec pkp jest czynny?
-
konread
2007/08/09 14:15:50
Lavinko - opisywany dworzec a i owszem jest czynny, ale o dziwo są tam aż TRZY dworce kolejowe z czego ten jedynie jest czynny, o czym napiszę dokładniej i wrzucę fotki w dalszej części opisu wojaży po tamtejszych okolicach. Ja też gdyby nie motywacja koncertowa, bym tam nie dotarł, gdyż zdecydowanie wolę nasze dzikie góry jak Beskid Niski czy Bieszczady.
-
hanula1950
2007/08/09 14:24:41
Do G. mój tata do sanatorium jeździł. Ja osobiscie nigdy nie byłam, więc dzieki za fotki.
-
Gość: , *.dip.t-dialin.net
2007/08/25 19:02:23
Po pierwsze do Głuchołaz a nie (Głuchołazów) zdjecie tej niby ruiny ośrodka to dawny szpital MSW a most Huśtany naprawde się huśta tylko trzeba mocno rozbujać najlepiej w dwie osoby a fontanna jest cała z drewna, pozatym to prawda ze miasto troche umarło ale mam nadzieje ze sie podniesie. A i jeszcze basen który zniszczyła powódz był najlepiej położonym basenem w europie miał być odbudowany ale jak zwykle jak to w nasze polsce poszło o kase narobili przekrętów i tyle z tego wyszło/ Pozdrawiam Głuchołazianin
-
Gość: , *.dip.t-dialin.net
2007/08/26 08:37:35
A to ja jeszcze raz małe sprostowanie fontanna jest cala z metalu tylko wykuta na wzór drewna sorki ale szybciej pisalem jak myślałem hehe
-
konread
2007/08/27 13:16:56
Dziękuje Gościu z Głuchołaz za wszelkie uwagi, błąd gramatyczny już poprawiam. Co do fontanny, muszę przyznać, że wygląda to jak prawdziwe drewno z metalową figurką amorka:) W każdym razie widać że coś sie powoli rusza - promenada z grotą jest pewną jaskółką, która może zwiastuje lepsze czasy dla Waszego miasta, muszę przyznać że okolice są śliczne, a historia i legendy o wydobyciu złota, doprawiają smaku tym okolicom...:)
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/01/14 12:39:29
witam
dużo ciekawych informacji na temat Głuchołaz i okolic na stronie: www.noweszlaki.pl

pozdrawiam
-
Gość: , *.crowley.pl
2008/01/29 21:31:45
Część zdrojowa Głuchołaż jest nadak pieknym miejscem, szczególnie dla kogoś, kto spędził tam dwa miesiace swego dziecięcego życia w latach 1986-90.Byłem tam w czerwcu 2007, by zobaczyć, co sie zmieniło, zrobiłem masę zdjęć, byłem na przejściu miklulovickim - naprawdę jest co zwiedzać. Polecam, choć fakt - że na zwiedzenie miasta i wspiećie się na Biskupią wystarczą dwa, góra trzy dni.
Pozdrawiam, gość z Brzegu
-
2008/02/10 09:53:14
A ja znam Glucholazy moze nie jak wlasna kieszen,ale prawie;)
jezdzilam tam cale lata w kazde wakacje i ferie zimowe do rodziny;)niestety bylo i se ne wrati:(
mam wrazenie,ze miasteczko jest ladniejsze, niz na zdjeciach - a moze to moje wspomnienia sa zywsze , kto wie ?
Co do nazwy - slownik poprawnej polszczyzny PWN podaje obie nazwy ,wymiennie,ale ja pamietam,ze dawniej za poprawna uchodzila ta z koncowka - ow,a zwyczajowo,za ladniejsza dla ucha ta - bez;)
-
konread
2008/02/11 10:42:45
Gość z Brzegu - Głuchołazy mają swój urok i jest co jednak zwiedzać, pomimo że trochę widząc że zostały one przez czas...
Ikroopka - Nie twierdzę że miasto Głuchołazy jest brzydkie, z tego co rozmawiałem z mieszkańcami, przez ostatnie kilkanaście lat niestety wiele obiektów zdrojowych, wraz ze zmianami ustroju, a także w skutek powodzi, uległo zniszczeniu - ale z mojego punktu widzenia, nawet ośrodki popadające w ruinę, zarastający basen itd. maja swój klimacik;)
A już z pewnością polecam do odwiedzenia Głuchołaz, jeśli lubisz piosenkę turystyczną i poezję śpiewaną w czasie trwania festiwalu, którego nazwa coś wielce podobna jest do Twojego nicku, czyli KROPKA, relację z tej imprezy zamieściłem tutaj:
konread.blox.pl/2007/08/Glucholazy-KROPKA-2007.html
konread.blox.pl/2007/08/Glucholazy-KROPKA-2007-cd.html
W każdym razie ten festiwal posłużył nam jako pretekst do odwiedzenia tego zakątka;)
Pozdrawiam:)
-
Gość: Piotr z Gł, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/23 09:26:44
Stare te wpisy,a świat się kręci np.opuszczony sklep jest w remoncie,a ruin MSW już nie ma.Wypad do Głuchołaz warto połączyć z wycieczką na Biskupią Kopę.Pozdrawiam.
-
Gość: , 82.132.136.*
2008/12/27 17:09:21
miasto pięknieje z dnia na dzień!!!
-
Gość: ciemniak, *.dynamic.chello.pl
2011/12/29 21:58:55
urodziłem się w Głuchołazach tuż po wojnie to było urokliwe misteczko. Wracam tam co roku.Z bajkowej miejscoaości pozostały ruiny. Fałszywy amorek,spalony chrobry, rozebrany dworzec nie mówionc iuż o basenie,muszli czy górniku. To teraz smutne misteczko i smutni ludzie . Pozostała tylko atmosfra minonych lat wspomnienia i rodzice na cmentarzu Jednak urok miasta i okolicy nie ma sobie równch.Na letnie wypady i włuczęge doskonałe.
-
Gość: dawny kolonista, *.dynamic.gprs.plus.pl
2012/01/13 22:13:23
W latach 60-tych byłem w Głuchołazach na koloniach.Do dzisiaj mile wspominam tamte chwile. Chociaż już wiele minęło lat często powracam myślami do miejsca , które pamiętam zacierającymi sie już wspomnieniami. Pamiętam droge wzdłuż rzeki,chociaż
nie było na niej kostki to jednak miała swój urok.Pamiętam grote , dalej był ośrodek ...
chyba dla dzieci niewidomych czy też niepełnosprawnych . Tam był mój ośrodek kolonijny. W tedy kompleks składał się chyba z trzech obiektów. Może ktoś przypomni ...
Ciekawią mnie również dalsze losy tego obiektu ....a może jakieś zdjęcie.....



-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/07 18:32:54
Ja też byłem trzy razy na koloni letniej organizatorem był Krajowy Związek Sp-ni Farmaceutycznych-młodzież z całego kraju.Ostatni raz w czasie pamiętnych wydarzeń w Czechoslowacji,.Głuchołazy Zdrój piękna miejscowość, miłe wspomnienia,niepowtarzalny urok basenu i hotelu Łeśna.Mieszkałem w ośrodku kolonijnym nad rzeką z nazwą pamietającą czasy Rzeszy chyba RAJ.Trzy dni spędziłem w tamtejszym dość ponurym szpitalu obsługiwanym przez siostry zakonne. Słyszałem ,żę Basen zniszczony hotel Łeśny w ruinie , Może kiedyś odwiedzę to miejsce. Janusz z Rzeszowa
-
Gość: nina, 46.31.32.*
2012/07/06 20:10:40
Właśnie wybieram się do Głuchołaz, zachęcona przez koleżankę.
-
Gość: Głuchołazianka, *.adsl.inetia.pl
2014/01/19 11:40:09
Głuchołazy zyskały nowe atrakcje np. Alpinarium warto zobaczyć:)
-
Gość: kptgrant, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/10/11 18:58:49
to miasto najpiękniejsze na świecie
miasto mojej pierwszej miłości.
l.
-
Gość: kptgrant, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/10/11 19:01:21
Głuchołazy!!!!!!!!
Ludmiła i Leszek
-
Gość: andi, *.dynamic.chello.pl
2016/02/28 20:07:45
Głuchołazy.Jak każde miasto,czy miasteczko uszczęśliwione ludnością przesiedloną po wojnie, popadało i nadal popada w ruinę.Dziedziczna mentalność Kargula i Pawlaka w dalszym ciągu bardzo źle wpływa na kondycję tego miasteczka.
Czasy świetności Głuchołaz już minęły i nie wrócą.
Byłem tam w grudniu 2015.Kilka budynków,bliżej centrum popacykowali farbkami i nazwali to szumnie rewitalizacją.
Z innych budynków,dalej od "City" tynk sypie się z elewacji.Sienie,klatki schodowe,swym wyglądem budzą odrazę.Budynek przy parku,który kiedyś chyba był hotelem zdewastowany.Jeszcze rok,lub dwa,pewnie się zawali i tzw.włodarze miasta będą mieć problem z głowy.
Ulice brudne z psimi kupami,Biała Głuchołaska zaśmiecona wszelkimi odpadami które powinny znajdować się na wysypisku śmieci.Nie w górskiej rzece.
Szkoda tego kiedyś urokliwego miasteczka.